← Taipei 101 Observatory guide

PROJEKT I REKORDY

Jak bambusowy projekt Taipei 101 pobił rekordy

Taipei 101 było pierwszym budynkiem na Ziemi, który przekroczył pół kilometra wysokości — a jego forma, od ułożonych segmentów bambusa po gigantyczne monety szczęścia, to czysta symbolika.

Check dates and availability ↗

Pierwszy budynek, który przekroczył pół kilometra wysokości

Kiedy Taipei 101 osiągnęło wysokość 508 metrów w 2004 roku, nie tylko stało się najwyższym budynkiem świata — przekroczyło psychologiczną barierę, będąc pierwszą konstrukcją na Ziemi, która pokonała półkilometrowy próg. Budynek dzierżył tytuł najwyższego na świecie od 2004 roku, aż do momentu, gdy dubajski Burdż Chalifa odebrał mu go w 2010 roku — sześć lat panowania, które zapewniło Taipei miejsce na każdej architektonicznej liście dekady. Rekordy wysokości są kruche i nieustannie bite, ale „pierwszy po 500 metrach” to kamień milowy, którego żaden późniejszy wieżowiec nie odbierze. Stojąc u podstawy i zadzierając głowę, wciąż trudno pojąć prawdziwą skalę: budynek ma tak czyste proporcje, że maskuje, jak wysoko w niebo wspinają się jego 102 piętra.

Wieża w kształcie łodygi bambusa

Architekt C.Y. Lee nie sięgnął po zachodnią szklaną bryłę. Zamiast tego ułożył osiem zwężających się ku górze, teleskopowych segmentów po osiem pięter każdy, dzięki czemu wieża rozszerza się w miarę wznoszenia, zamiast zwężać — sylwetka powszechnie odczytywana jako łodyga bambusa, tego szybko rosnącego symbolu siły i odnowy, albo jako wielopoziomowa pagoda sięgająca nieba. Każdy segment nawiązuje też do ruyi, zakrzywionego ceremonialnego berła oznaczającego w chińskiej tradycji pomyślność. Niebiesko-zielona, podwójnie szklona kurtyna elewacyjna wzmacnia skojarzenie z bambusem, a dzięki powłoce ograniczającej nagrzewanie i olśnienie, jednocześnie dyskretnie wspiera efektywność energetyczną. Niewiele superwysokich wież tak otwarcie nosi swoje kulturowe DNA; większość mogłaby stanąć w dowolnym mieście, podczas gdy Taipei 101 mogło powstać tylko na Tajwanie.

Moc ósemki

Ośmiopiętrowe moduły nie są przypadkiem. W kulturze chińskiej ósemka to najszczęśliwsza z liczb, a jej brzmienie zbliżone jest do słowa oznaczającego bogactwo i dobrobyt, dlatego projekt zbudowany z ósemek to projekt życzący pieniędzy i pomyślności wszystkim, którzy się w nim znajdą. Ta numerologia sięga głębiej niż same segmenty: ukształtowała plany pięter, strategię marketingową i całą tożsamość budynku jako komercyjnego trofeum w finansowym sercu Tajpej. Warto się nad tym zatrzymać, zanim wjedziesz na górę, bo to zmienia perspektywę — z abstrakcyjnego, nowoczesnego wieżowca na coś na kształt gigantycznego talizmanu szczęścia — 508-metrowego amuletu ze stali i szkła. Gdy już policzysz osiem ułożonych na sobie sekcji z placu, nie sposób ich nie zauważać.

Monety, medaliony i życzenie pomyślności

Przyjrzyj się bliżej fasadzie, a symbolika sama zacznie się przed tobą odkrywać. W miejscach, gdzie każda rozszerzona sekcja spotyka się z kolejną, budynek nosi wielkie okrągłe emblematy powszechnie opisywane jako starożytne chińskie monety — okrągłe krążki z kwadratowym otworem, niegdyś używane w całym regionie — to szczere życzenie dobrobytu wypisane na skórze wieżowca finansowego. Inne zewnętrzne medaliony nawiązują do motywu ruyi, a według niektórych relacji także do smoczych form zaczerpniętych z tajwańskiej tradycji. Nie musisz katalogować każdego z nich, aby poczuć intencję: to budynek, który traktuje ornament jako znaczenie, a nie dekorację, i nagradza powolne spojrzenie z placu, zanim wejdziesz do środka. Jeśli chcesz poznać pełną ikonografię, dobry przewodnik lub własne ekspozycje wieży uzupełnią szczegóły.

Windy, które same ustanawiają swój rekord

Budynek pobił drugi rekord już w trakcie wznoszenia. Jego ciśnieniowe, dwupoziomowe windy Toshiby były najszybszymi windami pasażerskimi na świecie, gdy wieża otwierała swoje podwoje – pokonywały około 1010 metrów na minutę, czyli mniej więcej 60 km/h, i wznosiły gości z wejścia na 5. piętrze do Obserwatorium na 89. piętrze w około 37 sekund. Kabiny są ciśnieniowo kontrolowane, więc uszy pozostają komfortowe podczas tego przyspieszenia, a animacja gwiaździstego nieba na suficie zamienia wjazd w małe widowisko. Przez lata te windy były same w sobie główną atrakcją, a nawet teraz, gdy szybsze dźwigi zainstalowano już w innych miejscach na świecie, ta przejażdżka wciąż pozostaje jednym z najbardziej zapadających w pamięć kilkudziesięciu sekund każdej wizyty w wieży.

Co oznaczają zapisy, gdy odwiedzasz to miejsce

Tajpej 101 nie jest już najwyższym budynkiem świata i dobrze — jego urok nigdy nie polegał wyłącznie na liczbie. To, co faktycznie odwiedzasz, jest rzeczą niezwykłą: wieżą superwysoką, której architekt i inżynierowie chcieli, abyś odczytał jej znaczenie — od szczęśliwych ósemek, przez monety, po bambusowe zwężenie — i którzy poparli tę symbolikę autentycznymi, rekordowymi rozwiązaniami. Wjedź na górę dla widoku i wind, ale najpierw poświęć dziesięć minut na obejrzenie budynku z zewnątrz. Widziana z placu Xinyi lub z podwyższonych kładek, decyzja projektowe opisane w tym przewodniku nabierają wyrazistości, a wieża przestaje być tłem i staje się najbardziej czytelnym drapaczem chmur, pod jakim kiedykolwiek staniesz.

Check dates and availability ↗
Check dates and availability